Tak, chatbot rozmawiający z klientami podlega EU AI Act. Nie jako system wysokiego ryzyka, tylko przez obowiązki przejrzystości z Art. 50, które obowiązują od 2 sierpnia 2026 roku: człowiek po drugiej stronie musi wiedzieć, że pisze do maszyny.
Dla typowego bota obsługi klienta to zwykle jedno zdanie w okienku czatu i uporządkowanie kilku spraw wewnątrz firmy. Pełna dokumentacja, ocena zgodności i zarządzanie ryzykiem dotyczą systemów wysokiego ryzyka, a te mają inne terminy: 2 grudnia 2027 dla systemów z Załącznika III i 2 sierpnia 2028 dla Załącznika I, po zmianie wprowadzonej rozporządzeniem (UE) 2026/1744.
Cztery rzeczy, których wymaga Art. 50
Powiedz, że to AI. Jeśli system rozmawia z człowiekiem, człowiek ma o tym wiedzieć. Wyjątek jest wtedy, gdy to i tak oczywiste, ale lepiej nie liczyć na to, że urzędnik oceni oczywistość tak samo jak Ty.
Oznacz treści, które maszyna wygenerowała. Tekst, obrazek, nagranie, wideo. Za techniczne znakowanie odpowiada dostawca modelu, ale za to, co publikujesz pod swoim szyldem, odpowiadasz Ty.
Uważaj na deepfake i teksty o sprawach publicznych. Jeśli materiał pokazuje prawdziwą osobę, miejsce albo zdarzenie w wersji wygenerowanej lub przerobionej, trzeba to ujawnić. To samo dotyczy tekstów publikowanych po to, żeby informować opinię publiczną.
Sprawdź, czy nic nie analizuje emocji. Systemy rozpoznające emocje albo przypisujące ludzi do kategorii na podstawie cech biometrycznych wymagają poinformowania osób, których dotyczą. Rzadko siedzi to w chatbocie na stronie, częściej w narzędziach analizujących rozmowy z infolinii.
Kiedy chatbot nie jest systemem wysokiego ryzyka
Bot, który odpowiada na pytania o produkty, status zamówienia, godziny otwarcia albo treść instrukcji, do wysokiego ryzyka nie trafia. Ma obowiązki przejrzystości i na tym się kończy.
Sytuacja zmienia się, kiedy bot zaczyna współdecydować o człowieku w obszarze z Załącznika III: przy selekcji kandydatów do pracy, ocenie zdolności kredytowej, dostępie do świadczeń albo ocenie w edukacji. Bot odsiewający CV to zupełnie inna kategoria niż bot podający cennik.
Warto zapamiętać jedno: o kategorii decyduje zastosowanie, nie technologia. Ten sam model w dwóch procesach może wylądować w dwóch różnych kategoriach ryzyka, a ocenić to musi firma, która go używa.
Co zrobić w tym tygodniu
Otwórz swojego chatbota i sprawdź, czy widać, że to AI. Nie w regulaminie, tylko tam, gdzie zaczyna się rozmowa. Jeśli trzeba czegoś szukać, to znaczy, że tego nie ma.
Ustal, czy bot pisze teksty, które potem trafiają na zewnątrz. Jeśli tak, spisz zasady ich oznaczania, zanim ktoś opublikuje coś bez sprawdzenia.
Wpisz bota na listę systemów AI w firmie: w jakim procesie działa, na jakich danych, czyj to model i kto za niego odpowiada. Bez takiej listy nie da się nikomu pokazać, że firma nad tym panuje.
Sprawdź, czy bot widzi dane osobowe i na jakiej podstawie je przetwarza. AI Act niczego tu nie upraszcza, RODO obowiązuje równolegle.
Przeszkol ludzi, którzy z bota korzystają. Obowiązek zapewnienia kompetencji AI w zespole wynika z Art. 4 i obowiązuje od lutego 2025 roku.
Czego przepisy nie wymagają
Zgody na rozmowę z botem. Wystarczy poinformować, to znacznie mniej niż zgoda.
Certyfikatu ani audytu zewnętrznego dla systemu o ograniczonym ryzyku. Ocena zgodności dotyczy systemów wysokiego ryzyka.
Rezygnacji z modeli spoza Unii Europejskiej. To, gdzie przetwarzane są dane, rozstrzyga RODO, nie AI Act.
Rejestracji bota obsługi klienta w unijnej bazie. Rejestracja dotyczy systemów wysokiego ryzyka.
Ile to kosztuje, jeśli się nie zrobi
Za naruszenie obowiązków z Art. 50 grozi kara do 15 mln EUR albo 3% rocznego światowego obrotu firmy, przy czym stosuje się kwotę wyższą. Małe i średnie firmy, w tym startupy, płacą według wartości niższej z tych dwóch.
Kwota 35 mln EUR albo 7% obrotu, o której najczęściej mówi się w mediach, dotyczy praktyk zakazanych z Art. 5, a nie przejrzystości. To dwie różne sprawy i warto ich nie mylić.
Od 2 sierpnia 2026 działa też nadzór rynku. Ta część nie została przesunięta razem z obowiązkami dla systemów wysokiego ryzyka.
Najczęściej zadawane pytania
Czy wystarczy napisać w regulaminie, że korzystamy z chatbota AI?
Nie. Art. 50 wymaga, żeby człowiek wiedział o rozmowie z AI wtedy, kiedy ją prowadzi. Zapis w regulaminie tego nie załatwia, bo nikt nie czyta regulaminu przed zadaniem pytania o status przesyłki.
Czy chatbot oparty na ChatGPT albo innym gotowym modelu też podlega przepisom?
Tak. Firma, która udostępnia bota klientom, jest podmiotem stosującym system AI, niezależnie od tego, czyj model działa pod spodem. Część obowiązków technicznych, na przykład znakowanie treści, leży po stronie dostawcy modelu, ale obowiązek poinformowania rozmówcy jest po stronie firmy.
Czy chatbot rekrutacyjny to system wysokiego ryzyka?
Jeśli uczestniczy w selekcji kandydatów albo ocenie zgłoszeń, to tak, trafia do Załącznika III. Obowiązki dla takich systemów stosuje się od 2 grudnia 2027 roku, po zmianie wprowadzonej rozporządzeniem (UE) 2026/1744. Sama klasyfikacja i przygotowania to jednak nie jest coś, co warto odkładać na ostatni kwartał.
Co grozi za brak informacji, że użytkownik rozmawia z AI?
Kara administracyjna do 15 mln EUR albo 3% rocznego światowego obrotu, w zależności od tego, która wartość jest wyższa. Małe i średnie firmy płacą według wartości niższej.
Czy przesunięcie terminów objęło także chatboty?
Nie. Przesunięcie dotyczy wyłącznie systemów wysokiego ryzyka. Zwykły chatbot obsługi klienta podlega Art. 50, a te obowiązki działają od 2 sierpnia 2026 roku bez zmian.